Jak nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania.

     Wielu rodziców codziennie wieczorem marzy o spokojnej nocy. Niestety dziecko wciąż uparcie nie chce zasnąć. Gdy wreszcie dom ogarnia cisza, wykończeni fizycznie i psychicznie rodzice nie mają już na nic siły. Na domiar złego po kilku godzinach cała historia zaczyna się od początku – maluch budzi się i znów z całych sił broni się przed zaśnięciem.Pewnie większość z nas zna ten scenariusz i tylko nieliczni szczęśliwcy mogą się od czasu do czasu wyspać.
Nasze nastolatki, gdy były małe również nie potrafiły samodzielnie zasypiać. Wiele wieczorów spędzałam na usypianiu rozbrykanych dzieci. Obie córeczki kilka lat wędrowały w nocy ze swoich łóżeczek na nasz tapczan. Mistrzynią była Karolina, która mając 2-3 latka ciągnęła przez długi przedpokój całą pościel. Potem cichutko kładła obok mnie poduszkę, nakrywała się własną kołdrą i najspokojniej w świecie zasypiała. Za godzinkę lub dwie pojawiała się starsza od niej o 4 lata Aśka. Niestety miejsce na tapczanie rodziców było już zajęte :( I tak co noc – kto pierwszy, ten lepszy.Nie potrafiliśmy sobie z tym poradzić i czekaliśmy aż maluchy po prostu z tego wyrosną.
Doczekaliśmy się, ale o wiele prościej było nauczyć je samodzielnego zasypiania. Niestety wtedy nie mieliśmy doświadczenia i odpowiedniej wiedzy, aby sprostać temu zadaniu. W ogóle nie wiedzieliśmy, że samodzielne zasypianie to umiejętność, której należy nauczyć dziecko podobnie, jak jedzenia czy chodzenia.Nasza mała Zuzia śpi jak aniołek. Nauczyła się tego przy mojej pomocy między 3 i 4 miesiącem życia. Jest zawsze uśmiechnięta, świetnie się rozwija i nie stwarza nam żadnych problemów.
Postanowiłam podzielić się z Wami moimi doświadczeniami i przekazać Wam sposób na wykształcenie u Waszego dziecka nawyku samodzielnego zasypiania. Materiał jest zbyt obszerny na bloga. Dlatego napisałam ebooka pt. „Mamo, tato ja chcę spać, czyli jak nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania”.
Jeśli jesteście zainteresowani wystarczy kliknąć w obrazek okładki e-booka, lub ten link

Klosiek

3 myśli nt. „Jak nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania.

  1. Witam,

    Chciałam zastosować się do metody przedstawionej w audiobooku i moim problemem jest to, że nie wiem jak postępować z dzieckiem w nocy jak się obudzi, ponieważ łóżeczko jest w naszej sypialni, a nie mamy warunków, aby przestawić je do osobnego pokoju. Proszę o podpowiedź jak mamy postępować jeśli się obudzi w nocy. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Pozdrawiam,
    kropka

  2. Witam Panią.
    Przepraszam, że nie odpisałam od razu na pytanie, ale mój główny blog znajduje się na onecie i tutaj niestety zaglądam rzadziej.
    Łóżeczko naszej córeczki również stało i do dziś stoi w naszej sypialni, ponieważ nie mam innej możliwości. Zapewniam, że nie jest to przeszkodą w nauce samodzielnego zasypiania. Ważne, aby dziecko czuło, że jest bezpieczne i nauczyło się, że spanie we własnym łóżeczku jest czymś naturalnym. Każde dziecko jest inne i trzeba postępować trochę na wyczucie. Nie jestem zwolenniczką „tresury” i pozostawiania płaczącego dziecka samego aż się wypłacze i zaśnie. Mogę tylko powiedzieć, co ja robiłam w podobnej sytuacji. Za każdym razem wstawałam do dziecka i próbowałam je uspokoić poprzez ciche szeptanie, ewentualnie pogłaskanie. Po pewnym czasie byłam już tak zmęczona, że nie dawałam rady, a nie chciałam zabierać córeczki do naszego łóżka i zaczynać nauki od początku. Wpadłam na pomysł, aby przysunąć łóżeczko bliziutko do naszego tapczanu. W razie potrzeby mogłam wyciągnaąć rękę bez wstawania. To podziałało natychmiast. Jeśli Zuzia obudziła się w nocy i usłyszała, że jestem tak blisko niej, natychmiast się uspokajała i spała spokojnie dalej. Potem odsunęliśmy jej łóżeczko dalej, ale wtedy już nie było problemu, bo mała uznała, że łóżeczko jest jej miejscem do spania.

    W razie wątpliwości proszę śmiało do mnie pisać, a ja spróbuję opisać, jak udało mi się rozwiązać ten problem.

    Pozdrawiam

  3. Witam,

    Po mimo długiego oczekiwania dziękuję za odpowiedź . Chciałam zacząć wcześniej z nauką zasypiania i dlatego zależało mi na szybkiej odpowiedzi. A teraz moja córcia ząbkuje więc muszę poczekać. Ja mam z córką największy problem w nocy. Czasem zdarza się tak, że nie można jej w żaden sposób uspokoić. Pomaga jedynie wzięcie na ręce. Działa to jak czarodziejska różdżka. Dziwi mnie to, bo od pierwszego dnia od przyjazdu ze szpitala śpi tylko w łóżeczku. Może dlatego, że nadal karmię ją piersią? Ja również nie uznaję długiego wypłakiwania się dziecka. Dziecko traci zaufanie i boi się, że rodzice jej zostawią samo. W teorii to bardzo proste, a w praktyce już nie.

    Pozdrawiam,
    kropka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


3 + 4 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>