Nocniczkowe problemy

     W listopadzie Zuzia skończy 2 lata. Rośnie jak na drożdżach, biega, skacze, buzia jej się nie zamyka, ale … nocniczek ją parzy!
Za nic nie chce się do niego przekonać i na nim usiąść. Czasem traktuje go, jak krzesełko i wtedy owszem siedzi na nim, jak na tronie. Wystarczy jednak tylko rozpiąć pieluchę, a Zuzi już nie ma. Z gołą pupą ucieka po całym mieszkaniu.

Podobne historie przypominam sobie, gdy starsze dzieci były w wieku Zuzanny. Nie martwi mnie to więc zbytnio. Wiem, że przyjdzie czas, że ten upór minie. Mimo wszystko jednak z pewną zazdrością słucham opowiadania koleżanek, których dzieci w tym okresie życia biegają już w samych majteczkach.

Zuzka zdaje sobie sprawę, że właśnie zrobiła siusiu i oznajmia głośno: „siusiu zrobiłam”. Zachęcam ją więc do siadania na nocniku i cierpliwie czekam. W końcu pampersy to niemały wydatek.

Klosiek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


1 × 1 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>