Bunt dwulatka

     Dwulatek to wspaniały, słodki maluch, który właśnie zauważył, że jest całkiem odrębną istotą. Zaczyna mieć w związku z tym swoje własne zdanie prawie na każdy temat. Nie musi ulegać mamie, tacie, czy komuś innemu. Wystarczy przecież powiedzieć „nie„. Słowo to staje się odtąd ulubionym słówkiem dziecka.

     Na porządku dziennym mamy teraz nie cię śpać, nie pójdę, nie ubierać, nie pić… Generalnie nie i już.

 

     Wszystkie próby wymuszenia czegoś na dziecku,gdy jest ono właśnie na nie, są z góry skazane na niepowodzenie. Nasza kochana Zuzanna zamienia sie wówczas w lejącą się, niemożliwą do złapania „masę”. Na dodatek wydaje z siebie okropne wrzaski i wylewa potoki łez. Na ogół znoszę to cierpliwie i staram się przeczekać lub wytłumaczyć. Muszę jednak przyznać, że odnoszę w tym względzie słabe rezultaty. Dziecko jest wtedy jakby całkiem głuche i nie przyjmuje żadnych argumentów. Najlepiej działa odwrócenie uwagi czymś ciekawym. Wtedy następuje całkowita zmiana zachowania. Momentalnie pojawia się uśmiech i jakby całej historii w ogóle nie było.

 

     Jest to bardzo trudny czas. Moja cierpliwość jest codziennie wystawiana na próbę. Czasem wychodzę z siebie, gdy Zuzka nie chce się ubierać, a ja spieszę się do pracy.

     W piątek prawie jej nie udusiłam, gdy rozerwała moje ulubione koraliki:(

Nakrzyczałam na nią, bo uprzedzałam, że są delikatne i prosiłam, żeby nie szarpała. Wystarczył jeden ruch i już po wszystkim. Potem miałam wyrzuty sumienia, bo tak się przejęła, że z płaczem pytała: mamusiu, Zuzia urwała koraliki? Zuzia popsuła mamusi? Miała przy tym taką żałosną minkę, że aż mi się serce krajało.

     No cóż jeszcze niejedna szkoda przed nami!!!

     Biedactwo jest teraz taka wrażliwa stresuje się wszystkim. Wystarczy, że nie zrozumiem o co jej chodzi, albo położę misia nie w tę stronę, w którą miał leżeć i już płacz, nerwy i krzyki. Mam nadzieję, że w miarę, jak będzie zdobywała coraz to nowe umiejętności i będzie potrafiła poradzić sobie sama w różnych okolicznościach, uspokoi się i wyciszy. Musimy jakoś to przeczekać.

Klosiek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


7 × 7 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>