Pomoc rodziny i przyjaciół

Muszę przyznać, że martwiłam się bardzo skąd ja wezmę te wszystkie potrzebne dla maleństwa rzeczy. Kupić całą wyprawkę nie jest łatwo ze względu na wysokie koszty. Wydawało mi się, że będzie to ogromy problem, bo przecież nasi znajomi też już „wyrośli” z takich maleńkich rzeczy. Ale potem pomyślałam sobie, że skoro już Bóg obdarował nas potomstwem, to pomoże nam również w zabezpieczeniu jego potrzeb. I nie pomyliłam się. Gdy tylko rozeszła się wieść, że jestem w ciąży, zaczęliśmy odbierać telefony i e-maile od różnych osób. Wszyscy deklarowali nam swoją pomoc. I tym sposobem zostaliśmy w pełni zaopatrzeni. Jedyne rzeczy, które jak dotąd kupiłam to pieluszki i kosmetyki do pielęgnacji dziecka, ( no i kilka ciuszków, ale nie z konieczności, tylko po prostu nie mogłam się im oprzeć :0) ).

Jestem niezmiernie wdzięczna za każdą pomoc, no i przede wszystkim za dobrych ludzi, którzy nam jej udzielili. Po raz kolejny więc potwierdziło się twierdzenie, że nie należy martwić się na zapas. Wystarczy trochę ufności i wiary.