Ząbkowanie

Zuzankę zaczynają już bolec dziąsła – strasznie się ślini, trze je wszystkim, co jej wpadnie w rączki i bardzo marudzi. Nasiliły się też ponownie kłopoty z ulewaniem pokarmu. Mała skończy w niedzielę 5 miesięcy, więc jest to mniej więcej czas, kiedy niemowlętom wyżynają się pierwsze ząbki. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, ale żal mi patrzec na zwykle roześmianą buźkę, która teraz krzywi się i popłakuje. W czasie picia mleka z butelki, co chwilę przerywa i zawzięcie gryzie smoczek. Przestała też tak chętnie gaworzyc, co robiła ostatnio z wielkim upodobaniem. Brakuje nam rozsyłanych dotąd uśmiechów i ślicznego szczebiotania. Zuzia nie chce też bawic się swoimi grzechotkami, ani kontynuowac nauki przekręcania się z brzuszka na plecki i odwrotnie. Jest ogólnie rozdrażniona i widac, że źle się czuje.
Zapomniałam już jak długo to może potrwac, ale zdaje się, że ząbkowanie nie „przejdzie” tak szybko… No cóż, pozostaje nam uzbroic się w cierpliwośc i miec nadzieję, że po wszystkim nasza radosna córeczka znów będzie wesołą istotką.